Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

Czarna Góra - Andrzej Pilipiuk - Fabryka Słow

 


Recenzja przedpremierowa.
Premiera: 24.02.2021

Książki Andrzeja Pilipiuka, Wielkiego Grafomana, jak sam siebie nazywa, to moja topka corocznych oczekiwań. Za każdym razem, gdy słyszę o kolejnej nowości spod jego pióra, zastanawiam się jakie historie tym razem zaserwuje nam autor.

Tym razem otrzymaliśmy pięć opowiadań w typowym dla Pilipiuka stylu. Dlatego możecie spodziewać się sporej dawki przygody, historycznych zagadek oraz mnóstwa akcji. Cieszy również obecność stałych bywalców historii wykreowanych przez autora – Pawła Skórzewskiego oraz Roberta Storma. Zresztą są oni bohaterami dwóch, moim zdaniem najlepszych opowiadań w najnowszym zbiorze.

Pierwsze z nich to tytułowa „Czarna Góra”, w której poznajemy losy młodego Pawła Skórzewskiego, gdy jeszcze mógł pomarzyć o karierze lekarskiej. Całkiem przypadkowo trafia on na tajemniczą mapę, przypuszczalnie wskazującą złoże złota. W trakcie swojej wyprawy bohater nie tylko zmierzy się z trudami wydobycia kruszcu lecz również z niezwykle ciężką, nieopisaną do tej pory chorobą. Historia jest niezwykle ciekawa i wciąga od pierwszych stron, a do tego możemy poznać nieznaną do tej pory część życiorysu bohatera.

Drugie opowiadanie to „Dwie czaszki”, w którym Robert Storm poszukuje tytułowych czerepów. Przygody Storma należą do moich ulubionych ze względu m.in. na masę ciekawostek historycznych, które przewijają się w trakcie opisywanych wydarzeń oraz specyficzne podejście do życia oraz sposób myślenia głównego bohatera. Wszystko to znajdziemy i w tym opowiadaniu. Jako fan Storma byłem zachwycony przedstawioną historią.

Niestety drugie opowiadanie z Robertem w roli głównej - „Decha”, już tak bardzo mnie nie zachwyciło. Czegoś mi w nim brakuje, kolejne etapy poszukiwań są posklejane jakby na siłę. Nie twierdzę, że opowiadanie jest złe, jednak daleko mu do poziomu pozostałych historii.

Jako ciekawostkę wspomnę, że głównym bohaterem jednego z opowiadań jest Antonio Knot. To już kolejna historia z tą postacią. Ciekaw jestem jak rozwinie się jego historia. Wydaje mi się, że postać ta ma spory potencjał. Zobaczymy co przyniesie przyszłość i wena Andrzeja Pilipiuka ;)

„Czarna Góra” to kolejny fascynujący zbiór Wielkiego Grafomana. 400 stron wspaniałych przygód zapewnia nam dobrze spędzony czas, jest to pozycja obowiązkowa dla każdego fana Pilipiuka, a zarazem idealny zbiór na rozpoczęcie przygody nowego czytelnika z tym autorem. Autor pokazuje nam, że ma jeszcze niejednego asa w rękawie i nie waha się ich używać przy okazji każdego nowego tomu. Podobnie jest i tym razem. „Czarna Góra” zachwyca, wciąga i pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury.

Dziękujemy Wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Zobacz również:
- "Karpie bijem" Andrzej Pilipiuk 
- "Zły las" Andrzej Pilipiuk
- "Upiór w ruderze" Andrzej Pilipiuk





Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń