Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

"Virion. Zamek" Andrzej Ziemiański

 


Virion i Taida muszą współpracować, by ratować Cesarstwo. Ktoś atakuje, szybko i bezwzględnie, a Zamek nie potrafi sobie z tym poradzić, więc wzywa niecodzienną pomoc.

Fabuła prowadzi nas przez dalszą drogę Viriona, który w końcu chce trochę odpocząć od zabijania i spędzić czas z żoną. Jednak nie jest to mu dane i musi pomóc swoim byłym wrogom uratować Cesarstwo. Zadanie wydaje się proste, zebrać drużynę, która będzie potrafiła działać poza prawem, znaleźć spiskowców i ich zabić zanim zrealizują swój plan. Okazuje się, że intryga jest dużo bardziej zagmatwana niż się początkowo wydaje. Każdy kolejny krok sugeruje, że wróg ma nad Tobą dużą przewagę, ale Virion to szermierz natchniony i żaden przeciwnik nie jest w stanie go powstrzymać, gdy ma obok siebie równie niebezpiecznych partnerów.

Virion jest bardzo sprawnie zaprezentowany, to doświadczony wojownik, który zna swoją siłę i wie kiedy warto jej użyć, a kiedy nie. Jego relacja z Taidą jest naznaczoną szacunkiem, jaki mają do siebie, ale też z podtekstem do ich przeszłej relacji, która nie była zbyt miła. Reszta grupy Viriona to niesamowite indywidua, które łączy albo zadanie albo osoba ich przywódcy. Są najlepsi i nie zamierzają tego ukrywać, ale tak jak wyżej wymieniony bohater to nie są typowi wojownicy, tylko ludzie, którzy przeżyli tak długi czas, bo wiedzą, kiedy trzeba walczyć. Są bardzo dobrze prezentowani, a ich różne charaktery dobrze oddają niezwykłość tej grupy najemników.

Książkę szybko i przyjemnie się czyta, kolejne rozdziały są dobrze rozłożone na bohaterów nowych i starych, dzięki czemu jeszcze lepiej ich poznajemy. Sama stolica i zaprezentowana władza w Cesarstwie jest interesująco pokazana, a brak dziedziczności wśród monarchii jest ciekawym aspektem wyróżniającym tą powieść wśród innych tego typu. Specyfika pracy w zawodzie służb jest wciągającym aspektem przez swoje niebezpieczeństwo – tu jeden błąd może powodować Twoją śmierć z rąk własnych ludzi. To pokazuje jak niebezpieczny jest ten świat i zarazem bardzo wciągający przez swoją presję, ale też chciwość zdobywania coraz większej władzy. Ostatecznie uważam to za świetne wprowadzenie do większej intrygi, która mam nadzieje będzie dobrze rozwijała bohaterów i ich sojuszników.

Dziękujemy Wydawnictwu Fabryka Słów za egzemplarz książki do recenzji.

Cykl "Szermierz Natchniony":
1) "Virion. Zamek"

Zobacz również:
- "Toy Wars" Andrzej Ziemiański
- "Pułapka Tesli" Andrzej Ziemiański


 

 

Komentarze

  1. Fenomenalna książka i przykład naprawdę dobrej polskiej fantastyki. Przygody Viriona zachwyciły mnie, postać została świetnie wykreowana, a świat przedstawiony został w rewelacyjny sposób. Z pewnością sięgnę po więcej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna pozycja dla fanów polskiego fantasy :) Jest akcja, jest przygoda, jest humor - to co kochamy najbardziej w takich książkach :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń