Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Spider-man: za kulisami - recenzja - egmont

  W piątym tomie runu Spencera dzieje się naprawdę dużo. Zahaczymy tutaj o działania Mysterio przeciwko pajączkowi, kolejny raz pojawi się tajemnicza, zabandażowana postać, Spider-Man będzie musiał połączyć siły (czy tego chce czy nie) z Bumerangiem, a do tego do panteonu wrogów dojdzie kobiecy Syndykat złożony z Beetle, Electro, Trapstr, Białego Królika, Scorpii i Lady Octopus. Czy przy takim miszmaszu może wyjść cokolwiek dobrego? Tak jak wspomniałem w „Spider-Man: Za kulisami” dzieje się naprawdę dużo, szczególnie ciekawe są dla mnie dwa wątki: działania nowego antagonisty w bandażach oraz problemy Bumeranga z Fiskiem, a co za tym idzie z Syndykatem. Ten pierwszy jest znacznie krótszy i nadal zostawia za sobą wiele znaków zapytania (mimo tego, że stopniowo odkrywane są przed nami pojedyncze karty). Drugi związany ze współlokatorem Petera oraz kobiecym Syndykatem to znacznie więcej akcji, walki i ciekawych wydarzeń. Jak już przy nowym syndykacie jesteśmy. Spotkałem się z głosami, że

Król Lew - EGMONT

 


Wydawałoby się, że nie ma osoby, która nie słyszała o animacji „Król Lew”. W końcu jest to jedna z najwspanialszych opowieści Disneya i klasyk, który kochają miliony. Jak się okazuje są osoby, które nie znają przygód Simby, Timona, Pumby i reszty bohaterów (sam znam przynajmniej trzy takie osoby).

Na szczęście mimo upływu wielu lat od premiery, Disney dba o to, by historia ta nie przepadła w odmętach pamięci. Wydawane są nowe wersje filmu, gry, książki i komiksu. Dzięki wydawnictwu EGMONT, komiksowa wersja pojawiła się również w Polsce.

Jeżeli chodzi o przedstawioną historię to domyślacie się, że jest to wierne odtworzenie pierwowzoru. Wierne i piękne, bo trzeba napisać wprost, że szata graficzna jest tutaj przecudowna. Żywe, jasne barwy od razu rzucają się w oczy i przyciągają wzrok. Niejednokrotnie złapałem się na tym, że zamiast czytać kolejne strony, wpatrywałem się w ukazane sceny i podziwiałem przepiękną gamę barw. Dynamika ujęć jest dobrze dopasowana do trwającej akcji, a do tego przedstawione wydarzenia często przedstawione są z trochę innej perspektywy niż w animacji. Dzięki temu mimo niezmienionej fabule, czujemy jakbyśmy poznawali tą historię od nowa.


Mimo, że doskonale znam „Króla Lwa” to czas spędzony przy tym komiksie na pewno nie należy do straconych. Zastosowana paleta barw, dynamiczne sceny cieszą oko. Dobrze, że młode pokolenie może poznać przygody Simby nie tylko z animacji, ale również za pomocą tak dobrze wydanego komiksu. Nie mogę się doczekać jak będę mógł pokazać go swojemu synowi i razem z nim przeżywać tą historię na nowo.

Dziękujemy wydawnictwu EGMONT za udostępnienie egzemplarza komiksu do recenzji.

https://www.facebook.com/swiatkomiksu
https://www.facebook.com/GalaktykaCzytelnika

https://www.instagram.com/egmont_polska/
https://www.instagram.com/swiatkomiksu

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń