Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Wojna Łowców Nagród: Jeszcze Jedno Zadanie - EGMONT

  Uniwersum Star Wars rozwija się nieprzerwanie zarówno jeżeli chodzi o kolejne filmy czy seriale ale również w zakresie komiksowym. Co ciekawe i dla mnie ważne wiele z powstających tytułów omija temat mocy, Jedi itp., a skupia się na pozostałych strefach tego fascynującego świata. Idealnym przykładem jest komiksowy tom „Wojna Łowców Nagród: Jeszcze jedno zadanie”. Tytuł jest swego rodzaju uzupełnieniem wydanej przez EGMONT podserii „Wojny Łowców Nagród”. Otrzymujemy tutaj trzy historie osadzone we wspomnianej linii wydarzeń. Trzeba jednak wspomnieć o tym, że każda z nich odwołuje się do innego wydarzenia i niekoniecznie są one ze sobą powiązane. I tak historia z Boba Fettem w roli głównej rozgrywa się przed i w trakcie     WŁN Alfa”. Przygody 4-Lom i Zuckussa odbywają się po pierwszym tomie „Wojny”. Zaś komiks o IG-88 to jeszcze inna para kaloszy. Mamy tu niezły misz-masz i trzeba wprost powiedzieć że osoby nieobyte z poprzednimi tomami będą mocno zagubione i raczej się tutaj nie od

Król Lew - EGMONT

 


Wydawałoby się, że nie ma osoby, która nie słyszała o animacji „Król Lew”. W końcu jest to jedna z najwspanialszych opowieści Disneya i klasyk, który kochają miliony. Jak się okazuje są osoby, które nie znają przygód Simby, Timona, Pumby i reszty bohaterów (sam znam przynajmniej trzy takie osoby).

Na szczęście mimo upływu wielu lat od premiery, Disney dba o to, by historia ta nie przepadła w odmętach pamięci. Wydawane są nowe wersje filmu, gry, książki i komiksu. Dzięki wydawnictwu EGMONT, komiksowa wersja pojawiła się również w Polsce.

Jeżeli chodzi o przedstawioną historię to domyślacie się, że jest to wierne odtworzenie pierwowzoru. Wierne i piękne, bo trzeba napisać wprost, że szata graficzna jest tutaj przecudowna. Żywe, jasne barwy od razu rzucają się w oczy i przyciągają wzrok. Niejednokrotnie złapałem się na tym, że zamiast czytać kolejne strony, wpatrywałem się w ukazane sceny i podziwiałem przepiękną gamę barw. Dynamika ujęć jest dobrze dopasowana do trwającej akcji, a do tego przedstawione wydarzenia często przedstawione są z trochę innej perspektywy niż w animacji. Dzięki temu mimo niezmienionej fabule, czujemy jakbyśmy poznawali tą historię od nowa.


Mimo, że doskonale znam „Króla Lwa” to czas spędzony przy tym komiksie na pewno nie należy do straconych. Zastosowana paleta barw, dynamiczne sceny cieszą oko. Dobrze, że młode pokolenie może poznać przygody Simby nie tylko z animacji, ale również za pomocą tak dobrze wydanego komiksu. Nie mogę się doczekać jak będę mógł pokazać go swojemu synowi i razem z nim przeżywać tą historię na nowo.

Dziękujemy wydawnictwu EGMONT za udostępnienie egzemplarza komiksu do recenzji.

https://www.facebook.com/swiatkomiksu
https://www.facebook.com/GalaktykaCzytelnika

https://www.instagram.com/egmont_polska/
https://www.instagram.com/swiatkomiksu

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń