Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Świat Akwilonu. Magowie, tom 2: Eragan. Recenzja

  No, to po raz kolejny udajemy się do Świata Akwilonu! Przyznam, że przegapiłem tom 1, więc “Eragan” to moje pierwsze zetknięcie się z serią “Magowie”. W tomie 2 serii głównym bohaterem jest młody czarodziej o imieniu Eragan, który, mimo swojej niecierpliwości i lekkomyślności, emanuje autentycznością. Jego niebezpieczne eksperymenty z magią prowadzą do kolejnych przygód, które w finale zaskakują swoją konkluzją. Śledzimy losy Eragana i jego towarzyszy, którzy wyruszają do siedziby Zakonu Cieni, co zwiastuje wiele niebezpieczeństw i tajemnic. Jednym z mocnych punktów tej części jest szczegółowe wprowadzenie do magicznych run, co nadaje światu przedstawionemu większą głębię i wiarygodność. Niemniej jednak, niektóre wątki fabularne wydają się być powielaniem schematów znanych z innych serii, co może nieco osłabić świeżość tej historii (Nicolas Jarry, który w “Krasnoludach” nieraz sięga do długich partii opisowych tutaj jest jednak nieco bardziej powściągliwy). Eragan, mimo wszystko, jak

Król Lew - EGMONT

 


Wydawałoby się, że nie ma osoby, która nie słyszała o animacji „Król Lew”. W końcu jest to jedna z najwspanialszych opowieści Disneya i klasyk, który kochają miliony. Jak się okazuje są osoby, które nie znają przygód Simby, Timona, Pumby i reszty bohaterów (sam znam przynajmniej trzy takie osoby).

Na szczęście mimo upływu wielu lat od premiery, Disney dba o to, by historia ta nie przepadła w odmętach pamięci. Wydawane są nowe wersje filmu, gry, książki i komiksu. Dzięki wydawnictwu EGMONT, komiksowa wersja pojawiła się również w Polsce.

Jeżeli chodzi o przedstawioną historię to domyślacie się, że jest to wierne odtworzenie pierwowzoru. Wierne i piękne, bo trzeba napisać wprost, że szata graficzna jest tutaj przecudowna. Żywe, jasne barwy od razu rzucają się w oczy i przyciągają wzrok. Niejednokrotnie złapałem się na tym, że zamiast czytać kolejne strony, wpatrywałem się w ukazane sceny i podziwiałem przepiękną gamę barw. Dynamika ujęć jest dobrze dopasowana do trwającej akcji, a do tego przedstawione wydarzenia często przedstawione są z trochę innej perspektywy niż w animacji. Dzięki temu mimo niezmienionej fabule, czujemy jakbyśmy poznawali tą historię od nowa.


Mimo, że doskonale znam „Króla Lwa” to czas spędzony przy tym komiksie na pewno nie należy do straconych. Zastosowana paleta barw, dynamiczne sceny cieszą oko. Dobrze, że młode pokolenie może poznać przygody Simby nie tylko z animacji, ale również za pomocą tak dobrze wydanego komiksu. Nie mogę się doczekać jak będę mógł pokazać go swojemu synowi i razem z nim przeżywać tą historię na nowo.

Dziękujemy wydawnictwu EGMONT za udostępnienie egzemplarza komiksu do recenzji.

https://www.facebook.com/swiatkomiksu
https://www.facebook.com/GalaktykaCzytelnika

https://www.instagram.com/egmont_polska/
https://www.instagram.com/swiatkomiksu

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń