Przejdź do głównej zawartości

Polecane

,,Jak Nakarmić Smoka” - Piotr Gociek - recenzja

 Piotr Gociek jest dziennikarzem, który znany jest przede wszystkim z publikowania swoich prac w tygodnikach "Uważam RZE" i "Do Reczy". Tym razem dostajemy do rąk jego książkę... z wierszykami dla dzieci. "Jak nakarmić smoka" to książka, która z pewnością przypadnie do gustu dzieciom w każdym wieku. Zbiór wierszy, które zostały w niej zawarte, to solidnie napisane opowieści, pełne zaskakujących i zabawnych elementów. Autor książki inspirował się tradycją Jana Brzechwy i Juliana Tuwima, tworząc dzieło, które z pewnością przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom dobrej literatury dla dzieci. Wiersze zawarte w książce są pełne humoru i zaskakujących zwrotów akcji. Czytelnik będzie mógł dowiedzieć się, jak świętuje Dzień Borsuka kruk, co stanie się z osobą, która marnuje wodę, oraz co kryje się za tajemniczym ogrodem ZOO-nie-logicznym. Książka zawiera również wiersze o smokach i smartfonach, które na pewno... przykują uwagę dzieci i rodziców. Pomimo tego,

We krajinie borostraszków - EGMONT

 


Przygody Kajko i Kokosza kojarzy chyba każdy polski fan komiksu. Historie dwóch słowiańskich wojów autorstwa Janusza Christy można lubić lub nie, jednak niewątpliwie kolejne zeszyty zachwycały wielu czytelników. Najlepszym na to dowodem jest fakt, że nadal powstają nie tylko kolejne tomy „Kajko i Kokosza”, ale również nowe edycje klasycznych przygód.

Przykładem takim jest „We krajinie Borostraszków” czyli dobrze znany „W krainie Borostworów”, przetłumaczony na język Śląski. Samej historii nie trzeba raczej przedstawiać, ponieważ jest to zeszyt dobrze znany. Chcę bardziej wyrazić swoją opinię o samym pomyśle takiego tłumaczenia. Przede wszystkim jest to świetna inicjatywa zarówno dla mieszkańców Górnego Śląska, którzy mają okazję przeczytać komiks w języku śląskim, poznawać go w praktyce i utrwalać. Co prawda stosowany zapis to forma uproszczona, jednak i tak jest to miła odmiana, tym bardziej, że wydaje mi się, że pojawia się niewiele tego typu publikacji. Przynajmniej tak mi się wydaje. Komiks taki jest również ciekawą okazją do poznania tego języka przez innych czytelników. Ja przy czytaniu „We krajinie Borostraszków” bawiłem się wyśmienicie. Rozpracowywanie znaczenia niektórych słów, zdań było ciekawym doświadczeniem, a niejednokrotnie przyniosło duże zaskoczenie. Do tej pory mój śląski to była znajomość „jo”, „hałda”, „cug” czy np. „szpil”. Po lekturze tego komiksu mój słowniczek znacznie się wzbogacił ;)

Co ciekawe to nie pierwsza taka inicjatywa wydawnictwa EGMONT. Dwukrotnie bowiem  przetłumaczony został komiks „Szkoła latania”, chodzi o śląską edycję „Szkoła furganio”  oraz poznańską „Lania lotania”. Mam nadzieję, że pojawi się więcej tego typu inicjatyw. Wyobraźnie sobie np. Spider-Mana, który używa ślunskiej godki ;)

Dziękujemy wydawnictwu EGMONT za udostępnienie egzemplarza komiksu do recenzji.

https://www.facebook.com/swiatkomiksu
https://www.facebook.com/GalaktykaCzytelnika

https://www.instagram.com/egmont_polska/
https://www.instagram.com/swiatkomiksu

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń