Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

"Krewni" Emma Donoghue

 

Ostatnio sięgam po tytuły, które wymagają ode mnie sporego zaangażowania emocjonalnego. „Krewni” zaliczają się do grona książek, które wyciskają z czytelnika ostatnie soki. Emma Donoghue nadszarpnęła moją wrażliwość. Czuję się z jednej strony nasycona przepiękną literaturą, ale również zmęczona, bo przygoda z najnowszą książką Autorki „Pokoju” wcale nie była łatwa.

„Krewni” to powolna opowieść o Noah – mężczyźnie w sile wieku i Michaelu – jedenastolatku, których drogi połączyły się w pewnych okolicznościach. Powolutku, krok po kroku, jesteśmy świadkami jak nawiązuje się i rozwija ich relacja. Nie jest to dla nich prosta droga – góruje tutaj różnica pokoleń, przekonań, przyzwyczajeń i doświadczeń. Ten duet dociera się niemal na każdej płaszczyźnie. Ich kłótnie, wymiana poglądów, przekonywanie do własnych racji w końcu przekształcają się w inny etap. Oboje nagle widzą, jak wiele ich łączy i że warto działać razem.

„Krewni” to stojąca w miejscu historia. Tu naprawdę nie dzieje się dużo. W tej monotonii autorka ukryła bardzo dużo – rozbudowała niesamowicie obraz bohaterów. Choć nie ma tutaj fajerwerków, z ogromnym zaangażowaniem śledziłam ich trud, by narastające uczucia połączyły ich odmienne historie. Patrząc na Noah i Michaela wzruszałam się i bardzo kibicowałam im, by czule i z uśmiechem budowali nową znajomość od fundamentów.

Dobrze, że „Krewni” stanęli na mojej drodze. Książka ta dała mi spory, emocjonalny zastrzyk energii.

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Sonia Draga.

 

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń