Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Ogromna maszyna - Kaczogród - Egmont

  Oto kolejny zbiór komiksów Carla Barksa, legendarnego twórcy kaczego uniwersum. Co za dużo, to niezdrowo, ale nadal proszę o więcej  "Ogromna maszyna" zawiera 25 komiksów z lat 1959-1960. Z każdym przeczytanym kadrem utwierdzam się w przekonaniu, że Barks nadal pozostaje specjalistą od dziesieciostronicówek - humor wypływający z krótkich i intensywnych historii jest niepowtarzalny. Wiem, znowu to mówię, ale ten wniosek powraca za każdym razem, gdy sięgam po "Kaczogród". W najnowszym tomie dominują przygody Diodaka oraz Kaczki Daisy - dla tej dwójki przeznaczono jakieś 80 stron - też się zdziwiłem. Nie skakałem jakoś szczególnie z radości, bo wiadomo, że Donald i siostrzeńcy na pierwszym miejscu, ale przynajmniej odkryłem zupełnie nowe historie więc ogółem zabieg oceniam na plus. Poza tym jak zwykle sporo Wujka Sknerusa, symboliczny wstęp przedstawiający nieco bliżej Braci Be, oraz "Dobre uczynki" - remake historii stworzonej 15 lat wcześniej. Zabawne, że

"Virion. Zamek" Andrzej Ziemiański

 


Virion i Taida muszą współpracować, by ratować Cesarstwo. Ktoś atakuje, szybko i bezwzględnie, a Zamek nie potrafi sobie z tym poradzić, więc wzywa niecodzienną pomoc.

Fabuła prowadzi nas przez dalszą drogę Viriona, który w końcu chce trochę odpocząć od zabijania i spędzić czas z żoną. Jednak nie jest to mu dane i musi pomóc swoim byłym wrogom uratować Cesarstwo. Zadanie wydaje się proste, zebrać drużynę, która będzie potrafiła działać poza prawem, znaleźć spiskowców i ich zabić zanim zrealizują swój plan. Okazuje się, że intryga jest dużo bardziej zagmatwana niż się początkowo wydaje. Każdy kolejny krok sugeruje, że wróg ma nad Tobą dużą przewagę, ale Virion to szermierz natchniony i żaden przeciwnik nie jest w stanie go powstrzymać, gdy ma obok siebie równie niebezpiecznych partnerów.

Virion jest bardzo sprawnie zaprezentowany, to doświadczony wojownik, który zna swoją siłę i wie kiedy warto jej użyć, a kiedy nie. Jego relacja z Taidą jest naznaczoną szacunkiem, jaki mają do siebie, ale też z podtekstem do ich przeszłej relacji, która nie była zbyt miła. Reszta grupy Viriona to niesamowite indywidua, które łączy albo zadanie albo osoba ich przywódcy. Są najlepsi i nie zamierzają tego ukrywać, ale tak jak wyżej wymieniony bohater to nie są typowi wojownicy, tylko ludzie, którzy przeżyli tak długi czas, bo wiedzą, kiedy trzeba walczyć. Są bardzo dobrze prezentowani, a ich różne charaktery dobrze oddają niezwykłość tej grupy najemników.

Książkę szybko i przyjemnie się czyta, kolejne rozdziały są dobrze rozłożone na bohaterów nowych i starych, dzięki czemu jeszcze lepiej ich poznajemy. Sama stolica i zaprezentowana władza w Cesarstwie jest interesująco pokazana, a brak dziedziczności wśród monarchii jest ciekawym aspektem wyróżniającym tą powieść wśród innych tego typu. Specyfika pracy w zawodzie służb jest wciągającym aspektem przez swoje niebezpieczeństwo – tu jeden błąd może powodować Twoją śmierć z rąk własnych ludzi. To pokazuje jak niebezpieczny jest ten świat i zarazem bardzo wciągający przez swoją presję, ale też chciwość zdobywania coraz większej władzy. Ostatecznie uważam to za świetne wprowadzenie do większej intrygi, która mam nadzieje będzie dobrze rozwijała bohaterów i ich sojuszników.

Dziękujemy Wydawnictwu Fabryka Słów za egzemplarz książki do recenzji.

Cykl "Szermierz Natchniony":
1) "Virion. Zamek"

Zobacz również:
- "Toy Wars" Andrzej Ziemiański
- "Pułapka Tesli" Andrzej Ziemiański


 

 

Komentarze

  1. Fenomenalna książka i przykład naprawdę dobrej polskiej fantastyki. Przygody Viriona zachwyciły mnie, postać została świetnie wykreowana, a świat przedstawiony został w rewelacyjny sposób. Z pewnością sięgnę po więcej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna pozycja dla fanów polskiego fantasy :) Jest akcja, jest przygoda, jest humor - to co kochamy najbardziej w takich książkach :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń